Kiedy Beatlesi, bożyszcze tysięcy europejskich nastolatek  lądowali na lotnisku w Nowym Yorku nie wiedzieli czego sie spodziewać. Jak przyjmie ich ziemia króla rockendrola Elvisa Presleya?  Czy amerykańska nastolatka prześle im all my loving? Krzyknie: I wanna hold your hand ? Zadąsa sie: Can’t buy me love?

Ku ich uldze  The New York Times doniósł tego dnia ….na lotnisku trzy tysiące amerykańskich nastolatków czekało w sali przylotów w czterech rządach – dziewczyny od ściany do ściany .

Co sądzisz o Beethovenie – dziennikarze zapytali Ringo.  Uwielbiam go  – odparl Beatles. Zwlaszcza jego poematy. Ringo to idiota, skwitowala dorosła prasa . Ringo to geniusz! Krzyknęły amerykażskie nastolatki.

Byl rok 1964. Pierwszy raz w historii amerykańska mlodzież kupiła masowo europejski produkt. (…)

Amerykańska młodzież nie jest w swej masie tożsama z europejską, podobnie jak Ameryka nie jest tożsama  z Europą.  Tak jak Ameryka odgrywa dominująca rolę we współczesnym  świecie, tak i amerykańska młodzież utrzymuje dominację nad swoimi rówieśnikami z Europy czy Azji.

Iphone, Ipad, Windows, internet, Play Station, You Tube, Facebook, Twitter, Amazon, Google, Madonna, Elvis, electric guitar, Hammond organ, Moog syntezator , Juke box, Aerobic, Hoola hop, Barbie Doll,  Frisbee, Hollywood, Silicon Valley, Wall Street,  Disneyland, Rock and Roll, Blues, Country, Soul,  the Wild West, Colt, Ford, pickup truck, baseball, football, CNN, MTV, the American Dream , wszystko to stworzyła młoda amerykańska kultura dając młodym w Ameryce pierwszeństwo w dostępie do Nowego i tym samym przewagę nad ich europejskimi równieśnikami.

W tym sensie możemy mowic o wyjątkowości amerykańskiej młodzieży, która wynika z wyjątkowości Ameryki, najpotężniejszego organizmu pażstwowego współczesnego świata o hegemonii miltarnej , politycznej, gospodarczej ale także i kulturowej.

Potęga Ameryki wynika z jej homogenicznosci. Ow związek niezależnych stanów, zjednoczył ludzi o tradycji judeo-chrzescijańskiej mówiacych tym samym językiem, skupionych –  nie, wokół koncepcji politycznej, a intelektualnej;  nieskrępowanego rozwoju sił tkwiących w człowieku bez względu na rasę pochodzenie status czy religię, zawartej w formule Lincolna all man are created equal.

W przeciwieństwie do tego modelu państwa, Europa i jej młodziutka polityczna przykrywka,  Unia,   jest konglomeratem politycznym państw zrzeszających ludzi moówiacych roóżnymi językami, o odmiennych kulturach często zwaśnionych ze sobą narodów.  Taki związek jest tworem pozostającym w sprzeczności z naturalnym procesem tworzenia się organizmów państwowych z mas ludzkich, które, jak wykazuje sama historia Europy, jednoczą się zwykle wokół więzi kulturowych, etnicznych, a nie politycznych.

W przeciwienstwie do Ameryki, Europa , jako organizm o silnych liberalnych korzeniach nie promuje młodym koncepcji rodziny jako podstawowej komórki stabilnego panstwa. Przeciwnie, proliberlany styl życia lansowany w Europie zniechęca młodych do instytucji małżeństwa, rodziny, doprowadzając do obumierania państwa.  W efekcie Europa demograficznie umiera z przyrostem poniżej grnaicy 2.1%  który kurczy każde kolejne pokolenie Starego Kontynentu, zmniejszając szanse młodych europejczyków do wprowadzania konstruktywnych zmian w status quo.

Europejska koncepcja państwa socjalnego uzależnia młodzież od interwencji rządu zastepując ich przesiębiorczość i energię dyrektywą socjalną polityków, która zabija ich inwencję i czyni z nich Comfortably Numb pod parasolem opiekuńczego państwa, żeby użyc linijki z hitu zespołu Pink Floyd.

Podczas gdy Ameryka wchłania dość selektywnie imigrantów, asymilujac ich w ramach jednego narodu, Europa staje się wieżą babel,  wchłaniając do tego wielonarodowego tygla często nielegalną rzeszę ludzi odmiennych religii, co jeszcze bardziej dzieli, a nie unifikuje stary kontynet.

Rownież europejska tradycja polityczna państwa  kierowanego rządem silnie zdyscyplinowanych partii politycznych nie sprzyja  mżodym. By mieć bezpośredni wpływ na władzę młodzi europejczycy muszą zapisać się do partii, poświęcając się karierze politycznej. Luźny system partyjny w Ameryce zaś pozwala zwykłym Joe the Plumbers stać sie kongresmenami mającymi wpływ na politykę.  Proces, utrwalany w amerykańskich domach mantrą  powtarzaną każdemu dziecku przy każdej okazji: I ty możesz zostać prezydentem, uwieńczoną prezydenturą Baracka Obamy.

Mimo tych różnic, odkąd termin „teenager’ pierwszy raz pojawił się w 1941 r. w amerykańskim, Reader’s Digest na określenie młodych ludzi o wieku liczonym liczba–teen, młodzi po obu stronach oceanu  w różnych okresach swej młodej historii charakteryzowali sie wieloma cechami wspólnymi.

Czytaj dalej esej Mariusza Maxa Kolonko



Poprzednia Informacja: